Melcia trafiła do schroniska pod koniec listopada z okolic Ciechomic. Osoby, które zgłaszały błąkającą się sunię podejrzewały złamanie łapki, ponieważ bardzo kulała. Gdy przyjechała do nas została postawiona diagnoza: wyrwana poduszka z łapki :( Być może wpadła w jakieś sidła? :(
Melcia mimo tego, co ją spotkało dzielnie znosi leczenie. Wchodząc do gabinetu od razu kładzie się na stół i daje sobie zmieniać opatrunki. Łapka goi się bardzo szybko, leczenie przyniosło efekt.Za parę dni będzie mogła opuścić schronisko i spędzić Święta w kochającym domku.
Sunia jest WDZIĘCZNA, SYMPATYCZNA I BARDZO KOCHANA!!!
Pilnie potrzebuje domu!!!
Melcia przebywa cały czas w ogrzewanym pomieszczeniu szpitalnym i dlatego martwimy się, jak zniesie mrozy oraz pobyt w boksie po zakończeniu leczenia.
Sunia ma około 3 lat i jest po zabiegu sterylizacji.